**Perspektywa Harper**
Chłodne powietrze korytarza uderza we mnie i wciągam gwałtownie powietrze, gdy odgłos śmiechu podąża za mną za drzwi.
– Co się stało? – słyszę znajomy głos Dillona, a ciepłe, dobrze znane ramiona mnie obejmują.
Zanurzam twarz w jego piersi i wydobywa się ze mnie szloch, który tak długo tłumiłam.
Czuję, jak Archie i Chase zbliżają się, osłaniając mnie przed wzrokiem szybko za






