Unoszę do góry brew, patrząc na niego.
– Dosłownie byłem przywiązany do drzewa, bez mocy i z hordą studentów sztuk walki pędzących w moją stronę. Dla mnie to wyglądało na przynętę, proszę pana.
– Musieliśmy zobaczyć, na co cię stać. Musieliśmy sprawdzić, jak zmienia się twoja sytuacja jako strażnika. Byłeś w niekorzystnej sytuacji, bez mocy, bez przeszkolenia w walce i bez nawiązania bliskiej rela






