**Perspektywa Harper**
Jeszcze przed chwilą puste pomieszczenie wydaje się teraz ciasne, skoro jest tu cała piątka moich rodziców.
– Nie powinniście być w pracy? – pytam, czując się przytłoczona tyloma zatroskanymi spojrzeniami skierowanymi na mnie.
– Jesteś najważniejsza, Harper. Poza tym, jeśli ktoś kręci się po akademii bez naszej wiedzy, to poważny problem, którym trzeba się zająć – mówi Mason






