**POV Harper**
Finley pierwszy się odzywa. – Masz na myśli duchy?
– Tak, duchy – potwierdzam, kiwając głową.
Archie występuje krok do przodu, z wyrazem twarzy, którego nie potrafię odczytać. – Widziałaś jakiegoś?
– Chyba tak – odpowiadam, potakując. – Faceta o imieniu Knox. Widziałam go kilka razy na kampusie i myślę, że widziałam go też tamtej nocy w zatoczce. Myślałam, że jest prawdziwy. Nadal t






