**Punkt widzenia Dillona**
Serce wali mi jak młot, gdy patrzę na Harper. Zamyka oczy, a jej brwi marszczą się w lekkim grymasie skupienia.
Nie chcę, żeby to był on. Nie mój Knox.
Był kimś więcej niż tylko starszym chłopakiem, którego podziwiałem. Był jak starszy brat. Pierwszą osobą, przy której czułem się bezpiecznie. Kurczowo trzymam się fantazji, że uciekł. Że znalazł miłość i uciekł. Że wydost






