**POV Harper**
Finley pokazuje nam hotel na ekranie swojego telefonu. Wygląda przyzwoicie, nowocześnie i jest wciśnięty w centrum miasta, gdzie powinno być mnóstwo ludzi i kamer bezpieczeństwa. To nie jest miejsce, w którym ktoś spodziewałby się, że ukrywa się grupa młodych Szaraków.
– Wygląda w porządku – mówi Dillon.
– Zgadzam się. Możemy zarezerwować online? – pytam.
– Tak, ale największy pokój






