– Knox powiedział, że znaleźli ją w bibliotece – szlocham, zaciskając pięści na koszuli Finleya. – Nie żyła.
Finley sztywnieje, a Chase mocniej mnie obejmuje, jakby chciał w ten sposób powstrzymać żal przed pochłonięciem mnie. To nie zadziała.
– Nie – wydusza Dillon. – To musi być jakaś pomyłka. Kto chciałby ją skrzywdzić? Przecież ona jest Jasnowidzem. My otaczamy Jasnowidzów czcią.
– Knox przysz






