Brzęczenie telefonu wyrywa mnie z zamyślenia, wzdrygam się, serce podskakuje mi do gardła. Wydaje się zbyt głośne po tym wszystkim, co właśnie zostało powiedziane. Chase zabiera mój telefon, podając mi go, gdy wstaję. Na ekranie pojawia się nazwisko: Pan Collins. Odbieram szybko.
– Tato?
– Harper. – Jego głos brzmi napięty i opanowany. Zbyt opanowany. – Jesteś bezpieczna?
Kiwam głową, chociaż mnie






