**POV Harper**
– Złamiesz się – mówi cicho. – Na małe kawałki. Tak właśnie czuje się dorastanie. Fragmenty ciebie muszą się odłamać, aby odsłonić wersję ciebie, którą masz być.
Przełykam ciężko ślinę, powstrzymując łzy. – A jeśli nie polubię tej wersji, która nadejdzie?
– Wtedy jej wybaczysz, bo robi, co może, i trzymasz się ludzi, którzy przypominają ci, kim jesteś pod tym całym chaosem – szepcze






