** POV Harper **
Nadchodzi poranek, a ja ledwo zmrużyłam oko. Zbyt zdenerwowana, by wystarczająco się zrelaksować i dać się w pełni pochłonąć snu. Nie czuję się jednak zmęczona, jestem zbyt naładowana adrenaliną i oczekiwaniem. Chłopaki są tacy sami.
Jemy śniadanie w niemal całkowitym milczeniu, odzywając się tylko, by poprosić o podanie mleka lub zaproponować kawę.
Po śniadaniu przebieramy się w






