**Punkt widzenia Knoxa**
Budzę się, a Harper wciąż śpi na mnie. Od kiedy ja w ogóle mogę spać?
Nie spałem od… kiedy umarłem.
Wszystko jest… głośniejsze.
Szum lodówki. Tykanie zegara. Wznoszenie się i opadanie oddechu Harper na mojej piersi.
A potem jest jej zapach. Wdycham głęboko i prawie mnie to powala. Jest ciepły i słodki, i dziki od jej żaru. Teraz jest o wiele silniejszy.
Ona tu jest. Ona je






