**Punkt widzenia Archiego**
Gapię się na mój telefon, jakby miał mnie ugryźć. Co szczerze mówiąc, mogłoby być lepsze niż dzwonienie do Masona lub Deacona w tej chwili.
Jest we mnie część, która chce wybiec przez drzwi i wbiec do lasu. Może upozorować własną śmierć i mieć nadzieję, że uznają, że byłem tylko stratą uboczną… kiedy stałem się tak dramatyczny i tchórzliwy?… Czy Finley ma na mnie zły wp






