**Punkt widzenia Finley**
Opieram się o stolik kawowy i staram się nie powiedzieć niczego skrajnie niestosownego. Co, w moim przypadku, jest trudniejsze niż powinno.
Po prostu coś jest w otaczającym mnie takim napięciu. Prawdziwe, uzasadnione napięcie, a nie tylko takie, które wywołuję dla zabawy, sprawia, że mój mózg szaleje. Jakby tak, planujemy tuszowanie sprawy chłopaka, który niedawno umarł,






