**Perspektywa Harper**
Budzę się zaplątana w więzy i koce, ogrzana naciskiem ciał wokół mnie. Przez jedną błogą chwilę o wszystkim zapominam. Potem przypominam sobie, dlaczego tu wszyscy jesteśmy, dlaczego Knox leży obok mnie z ciemnymi cieniami pod oczami.
Delikatnie się poruszam, uważając, by nikogo nie obudzić, i podnoszę się na łokciu. Knox wciąż śpi, głowa zwrócona w moją stronę, oddech powol






