„Takie śliczne usta” – mruczy Mason. „Już nie mogę się doczekać, aż znowu owiniesz je wokół mojego kutasa, ale nie dziś.” Uśmiecha się i delikatnie popycha mnie z powrotem w stronę Theo, który obejmuje mnie ramieniem, odchylając się, by Mason miał lepszy dostęp.
Ktoś podaje Masonowi butelkę z lubrykantem. Wyciaska go sobie na dłoń i powoli rozprowadza po swoim nabrzmiałym członku, nie odrywając wz






