**Perspektywa Harper**
"Och, dzięki gwiazdom. Myślałem, że nie dasz rady," wydycha Dillon, gdy do niego pędzę.
Jest przywiązany tak samo jak Chase, więc nie tracę ani sekundy i zaczynam szarpać węzły. Odgłosy walki narastają i wiem, że Chase nie powstrzyma ich wszystkich sam zbyt długo.
"Mam nadzieję, że jesteś na to gotowy. Chase potrzebuje tam wsparcia," mówię między nierównymi oddechami, walczą






