"Hej, ty!" Henry, patrząc na Monique skuloną na skraju łóżka, uniósł kąciki ust i zawołał ją.
Monique usłyszała jego ochrypły głos, ale pozostała niewzruszona, tylko ukradkiem na niego zerknęła. Zobaczyła długi cień przy łóżku, więc mocno zamknęła oczy i udawała, że śpi.
Henry nonszalancko położył się na środku łóżka i niedługo potem zasnął.
Monique pozostawała w tej pozycji, nieruchoma, przez






