Troskliwa twarzyczka małej Nomi, kochająca twarz babci i zatroskana twarz Henry'ego – wszystko to było prawdziwe.
Ale ona płakała nie tylko ze smutku.
Wzruszenie ją ogarnęło.
Monique uśmiechnęła się promiennie do babci. – Babciu, płakałam przed chwilą nie dlatego, że było mi smutno, ale dlatego, że byłam wzruszona. Tak długo ich przy mnie nie było, że już nic do nich nie czuję. Po prostu ty jesteś






