Dotarli do prywatnej restauracji prezesa. Zaledwie usiedli przy stoliku blisko okna, usłyszeli ryk helikoptera.
Była już pora lunchu, Louise i jej koleżanki zmierzały do restauracji, żeby zjeść obiad, kiedy nagle, z ciekawością, zobaczyły helikopter ryczący nieustannie na niebie.
Helikopter zatrzymał się, unosząc się nad restauracją, a następnie wysiadło z niego kilku mężczyzn, każdy z nich trzy






