– Henry Moore! – warknęła Monique.
Monique czuła się dość nieswojo, widząc Angel tak blisko z Henrym. Czy to było uczucie szczęścia, rozczarowania, żalu, czy smutku?
Doszła do wniosku, że to nie jest coś, co mogłaby kontrolować. Martwiła się, że Angel zbytnio angażuje się uczuciowo.
Teraz w jej głowie liczyło się tylko zminimalizowanie szkód dla Angel, a jedynym sposobem na to było unikanie daw






