Słysząc dźwięk windy, Henry wyszedł z niej z wahaniem.
Spojrzał w stronę działu marketingu.
Nie wiedział, jak wręczyć Monique herbatę imbirową, żeby ją przyjęła.
Henry zmrużył swoje czarne oczy i poczuł niepokój.
Ale towarzyszyło mu niewytłumaczalne i cudowne oczekiwanie.
Był jak młody mężczyzna potajemnie zakochany.
Wkradł się do działu marketingu i rozejrzał się po nim.
Wszyscy w biurze odwrócil






