"..." Louise spojrzała na Monique w oszołomieniu.
To nie powinno być teraz powodem do zmartwień!
Jej mała twarzyczka, czysta i bez makijażu, wyglądała spokojnie, bez śladu irytacji.
Miała urocze, krótkie włosy, schludne i pełne energii.
Para czystych i jasnych oczu była osadzona w jej twarzy, bystra i ruchliwa.
Wyciągnęła rękę i delikatnie pogładziła czerwoną dłoń Louise.
Jakby nikt inny nie istni






