Henry spojrzał na siebie w lustrze, upewniając się, że wszystko z nim w porządku.
Potem wyszedł.
Mała Nomi grzecznie bawiła się zabawkami na sofie i zobaczyła, jak wychodzi jej tata.
Kiedy podniosła wzrok, jej czarne, błyszczące oczy rozjaśniły się.
Tatuś przed nią był taki przystojny.
Miał na sobie dopasowany T-shirt, modne dżinsy i czarną kurtkę.
Wsunął rękę do kieszeni spodni i wolno podszedł.






