– Tatusiu, naprawdę to ty! – Mała Nomi otworzyła swoje delikatne i piękne rysy twarzy, wyglądając na bardzo zaskoczoną.
Jej miękkie i urocze duże oczy błyszczały, a długie i gęste rzęsy trzepotały jak skrzydła motyla.
Jej głos był miękki i przyjemny dla ucha.
Kiedy pani Gu usłyszała, jak ktoś nazywa go tatą, pomyślała, że to dziecko pomyliło go z kimś innym.
Po prostu zerknęła w stronę drzwi.
Ale






