Monique wróciła do stołu w jadalni, a Gu Xiaoxiao i Henry do pokoju prywatnego, gdzie rozmawiali i śmiali się.
Właściwie to tylko Gu Xiaoxiao się śmiała.
Po odebraniu telefonu Monique znalazła powód, by zabrać małą Nomi do domu.
Henry odwiózł je do domu.
Babcia również wyszła.
Po kolacji matka i córka z rodziny Gu wróciły do domu.
"Mamusiu, ta prababcia była dziś taka miła." Być może w samochodzie






