Niedługo po powrocie Monique do biura, Song Xu dostarczył bilety do kina.
Były dokładnie dwa.
– Monique, to bilet od prezesa! – Song Xu z szacunkiem wręczył bilet Monique.
Monique uśmiechnęła się. – Asystencie Song, a może powiesz prezesowi Moore’owi, żeby nie szedł?
Chociaż Monique pragnęła pięknych wspomnień z Henrym, bardzo się denerwowała.
Chociaż we czwórkę mieli oglądać film, to był pierwszy






