"..." Gu Xiaoxiao wpatrywała się z zaskoczeniem w smukłe i piękne dłonie Henry'ego, tak cudowne jak z komiksu, które delikatnie dotykały krótkich włosów Monique.
W jego oczach malowała się czułość i opiekuńczość, której nigdy wcześniej nie widziała.
Była naprawdę zszokowana, wściekła i bezradna.
Przypomniała sobie, jak kiedyś knuła coś przeciwko Henrykowi.
Chciała odejść z Henrykiem spod bramy cen






