Kiedy tylko głos Song Xu ucichł, nawet on sam poczuł chłód.
Biuro zdawało się spowijać lodowata aura.
Song Xu wciąż siedział na sofie, a Mandy stała, i od razu dostrzegła, jak prezes Moore wychodzi z pokoju wypoczynkowego.
Jej twarz lekko się zmieniła.
Zmarszczyła brwi, patrząc na Song Xu i puściła do niego oko.
Ale Song Xu pomyślał tylko, że Mandy mu nie wierzy.
Spojrzał na nią z szczerymi oczami






