Ciemne oczy Henry’ego wydawały się głębokie niczym studnie. Wpatrywał się wprost w Monique z radością, której nie potrafił ukryć w kącikach ust.
W jego spojrzeniu istniała tylko ona.
Ling Jing rzuciła na niego okiem i nie mogła już tego znieść. Jeśli nie będzie patrzeć, to nie będzie.
Nudziła się okropnie i spojrzała na małą Nomi. "Nomi, kochanie, ile masz lat?"
Mała Nomi patrzyła na dłonie swojej






