Chciała iść na zakupy z Moniką, ale już zrezygnowała z tego pomysłu.
Co więcej, powiedziała, że ma jeszcze coś do zrobienia, więc wyszła pierwsza.
Louise też już wyszła, bo mieszkała daleko.
Monika chciała ją podwieźć, ale ta upierała się, żeby zadzwonić po taksówkę, więc nie nalegała.
Henry miał kontuzjowaną rękę, więc Monika przyjechała, żeby go zawieźć.
Być może dlatego, że Mała Nomi była najed






