Jego nieskazitelna, przystojna twarz, w połączeniu z niewinnym uśmiechem, sprawiała, że wyglądał jak demon, co od pierwszego wejrzenia było niezwykle pociągające.
Monique przez chwilę była oszołomiona, po czym otrząsnęła się, myśląc, że Henry znowu robi jakieś sztuczki.
Myślała o tym, żeby się wyrywać.
Wtedy rozległ się jego niski i przyjemny głos: "Dobrze, posłucham cię!"
Następnie niespodziewani






