"Dobrze!" Henryk uniósł brwi i skinął głową. Uśmiech na jego ustach stał się jeszcze bardziej diaboliczny.
Jego głos nie był cichy, a Song Xu siedzący z przodu doskonale go słyszał.
I czuł, że Prezes Moore nie mógł się doczekać, by się zgodzić.
W lusterku wstecznym Song Xu widział uśmiech na twarzy Henryka, a kąciki jego ust zadrżały. "Czy to konieczne? To tylko imię!"
Oczywiście, że tak!
Inni mog






