Ona nie wiedziała dlaczego, ale nie była tak szczęśliwa, jak powinna.
Brian też wyglądał na zmartwionego.
– Jest coś, o co nie miałam czasu cię zapytać, odkąd się obudziłeś… – powiedziała Alessa z wahaniem.
Wyglądało na to, że domyślił się, co zamierza powiedzieć, i skinął jej, by kontynuowała.
– Wiesz, kim jest ten chłopiec, prawda? – zapytała w końcu Alessa.
Brian zawahał się i skinął głową.
– P






