Podniósł rękę, by osłonić oczy przed światłem. Przez palce dostrzegł Amerykanina w garniturze, który wysiadł z samochodu i podszedł do niego.
Nagle coś mu przyszło do głowy i wydawało się, że odgadł, kto go uratował.
Policjant szybko wysiadł z radiowozu, z ulgą widząc, że chłopcu nic się nie stało. Już miał coś powiedzieć, gdy Amerykanin skinął mu, by odjechał.
Kiedy policjant odjechał, chłopiec z






