Kiedy Charlotte usłyszała tę kwotę po raz drugi, pomyślała, że i Sydney, i Julian muszą być niespełna rozumu.
– Skąd miałabym wziąć sześć miliardów w gotówce?
Pomijając zwykłych ludzi – nawet wśród potężnych rodzin Jouleston mało kto mógłby tak po prostu zebrać takie pieniądze, nie mówiąc już o oddaniu ich za darmo.
Charlotte przestudiowała spokojną, obojętną twarz Sydney i nabrała podejrzeń. – Ni






