Wysoka, stabilna sylwetka Caleba zachwiała się, a jego gardło poruszyło się, jakby dławiły go same te słowa. Kiedy w końcu się odezwał, jego głos był chrapliwy i drżący. – Co… co ty właśnie powiedziałeś?
Stojąca obok Penelope usłyszała słowa Gordona głośno i wyraźnie. Zamarła, całkowicie zaskoczona.
„Nie. To nie może się dziać! Caleb dowiaduje się prawdy w tej właśnie chwili? Co mogę zrobić? Dlacz






