Widząc, jak Sydney wybucha z jego powodu, Caleb uśmiechnął się blado. Jej policzki płonęły gniewem, a oczy były jasne i pełne życia.
Wiedział, że opierała mu się ze wszystkich sił, a jednak nie mógł przestać pragnąć być bliżej niej. Cokolwiek by zrobił, by zadośćuczynić, nigdy nie zrównoważyłoby wyrządzonych przez niego krzywd.
Zacisnął usta, przerwał jej i powiedział: „Julian wrócił. Czy nie chci






