Z perspektywy Theo.
Kiedy opuściliśmy dom, jedyne, o czym mogłem myśleć, to żeby tam wrócić i przytulić moją siostrę bliźniaczkę. Wsiedliśmy jednak do samochodu i ruszyliśmy na miejsce spotkania.
Po drodze ja, Tyler i Alan rozmawialiśmy o tym, jak bardzo rozbiło nas pobicie Talii.
Talia znaczy dla nas wszystkich w domu absolutnie wszystko. Jest naszym promykiem słońca, i choć jestem tak szczęśliwy






