Punkt widzenia Talii.
Rozumiem, dlaczego moi bracia z drużyny tak się wściekają. Ci kolesie mają naprawdę niewyparzone gęby.
— Niech sobie gadają. Pokażemy im na parkiecie — powiedziałam, patrząc na swój zespół. Przenieśli wzrok ze mnie na drugą drużynę i pokiwali głowami.
— A jeśli spróbują czegokolwiek, mam kilka sztuczek, żeby wytrącić ich z równowagi. Zaufajcie mi — dodałam, zerkając na Ezrę i






