Punkt widzenia Talii.
— Dobrze, Logan — powiedziałam z uśmiechem. — Potrzebuję czystych ręczników i ortezy albo kartonowego pudła. Niech ktoś wezwie karetkę pod numerem 911, Logan musi jak najszybciej trafić do szpitala — zarządziłam.
Następnie znalazłam sterylny opatrunek, by osłonić ranę, ale upewniłam się, że nie uciskam wystającej kości. Zabezpieczyłam opatrunek bandażem.
— Potrzebuję czystych






