– Może pójdziemy dziś rano na grób twojej mamy, zanim zrobi się tłoczno? – zaproponował Max.
Georgia westchnęła. – No tak, chyba masz rację. To dla mnie takie trudne.
Max objął Georgię. – Wiem… wiem.
Weszli do środka, a Max zadzwonił do pana Roscha, żeby zawiózł ich na cmentarz. Georgia chwyciła kurtkę, a następnie dołączyła do Maxa przed hotelem. Uprzejmy, uśmiechnięty pan Rosch zatrzymał się na
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




