Kiedy Max i Georgia podjechali pod bramę rezydencji, Max zatrzymał się tuż przed wjazdem. Sprawdzał co chwilę lusterko wsteczne. Powoli ruszyli aleją i zaparkowali przed schodami. Przez chwilę siedzieli w ciszy, Max trzymał Georgię za rękę.
– To było trochę niepokojące – Georgia przerwała ciszę.
Max spojrzał przez ramię, gdy wchodzili po schodach: – Przepraszam, że musiałaś tego doświadczyć. Źle
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




