– Cholera – zaklął Iwan, widząc moje łzy i nerwowo spoglądając przez ramię w stronę stacji benzynowej. – Powinienem wejść do środka? Kupić ci… cukierki? Może mają lody…
Nie mogłam powstrzymać śmiechu, który mimowolnie wydobył się z moich ust. – Co?
Iwan westchnął i pokręcił głową, wyraźnie wystraszony i zmartwiony, z zaciśniętą szczęką. – No nie mogę tak po prostu siedzieć i patrzeć, jak płaczesz
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




