RYAN
– Wesołych Świąt, myszko – odparłem. – Skoro już o tym mowa, wygląda na to, że myślimy podobnie o prezentach. Sięgnąłem pod choinkę i wyciągnąłem pudełko owinięte ciemnozielonym papierem.
Jej twarz rozjaśniła się jak choinka za nią.
– Uwielbiam niespodzianki. – Wzięła ode mnie pudełko, delikatnie nim potrząsając. Usłyszałem cichy grzechot. – Co to jest?
Violet nie przejmowała się moim ostrożn






