languageJęzyk

Rozdział 147

Autor: Winston.W9 cze 2025

Perspektywa Erica

Głową zaprzątały mi czcze rozmyślania, aż nie usłyszałem, jak ciotka Bailey weszła do pokoju.

– Eric? – Znów położyła mi dłoń na ramieniu. – Wszystko w porządku?

Zamrugałem dwa razy. – Ach, tak. Przepraszam, zamyśliłem się.

– Nie martw się pracą. Twoja sekretarka świetnie sobie radzi, tak jak wszyscy inni – uśmiechnęła się.

Wiem o tym. Nie zatrudniam niekompetentnych ludzi. – Tak

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki