Perspektywa Lachlana
Praca runęła wokół mnie w gruzy. Ten pocałunek… To „Tak”… To żyli długo i szczęśliwie… Wszystko było fantazją… Okrutną sztuczką, którą spłatał mi umysł.
Odwróciła się, żeby odejść, ale nie mogłem zawołać do niej ani błagać, żeby została. Nie mogłem nawet się poruszyć ani słowa z siebie wydobyć.
Pierścionek wciąż zaciskałem w dłoni, a moje serce krwawiło głęboko w środku.
Spojr






