Król
Kiedy wracamy z roboty, wciąż dźwięczą mi w uszach żałosne błagania Rivery, ale w klubie zmywamy z siebie jego krew. Mason mamrocze tylko "Dobranoc" i znika w swoim pokoju, a ja stoję na korytarzu, rozdarty. Część mnie chce go z powrotem w naszym łóżku. Ostatnio trzyma się z daleka, a ja, choć nie naciskam, to widzę. Alyssa może go dziś potrzebować. A jeśli tak, to wyciągnę go stamtąd za uszy






