Król
Odepchnąłem Wojnę dłonią od jego piersi. "Stop. O to mu chodzi."
Wojna zacisnął zęby, jego wzrok wciąż wbity w Silasa. Ale cofnął się.
Wystarczająco.
Złapałem Silasa za kołnierz i poderwałem go z krzesła, trzaskając jego twarzą o biurko.
Jedna ręka przygwoździła kark. Druga sięgnęła w dół.
Szamotał się. Żałosne, nerwowe ruchy - ale nie miał już siły.
Rozkopałem mu nogi i jednym, mocnym szarpn






