Alyssa
"O Jezu. Kto tak wrzeszczy podczas seksu?" wyszeptuję, przerażona dźwiękami dobiegającymi ze słuchawki.
Ledwo weszli do domu pięć minut temu, a War już ją rżnie jakby jutra miało nie być. A przynajmniej tak to brzmi.
Mam ochotę wyrwać to cholerstwo z ucha, ale Mason uparł się, żebyśmy je zostawili na wypadek, gdyby coś poszło nie tak. Nie wiem, co jest gorsze – że jestem zmuszona tego słuch






