Alyssa
Gray wparowuje do kawiarni niczym huragan, gotów zmieść z powierzchni ziemi wszystko, co stanie mu na drodze. Sama jego obecność jest przytłaczająca, a napięcie wręcz iskrzy wokół niego. Wyprostowane ramiona, zaciśnięte pięści – furia ledwo trzyma się na wodzy, wijąc się pod skórą jak naelektryzowany drut gotowy do zerwania.
Siedzę nieruchomo, wtulona w kolana Kinga. Jego ramię spoczywa pew






